Księżniczka Evelyn, przyzwyczajona do najwytworniejszych smakołyków, od razu rozpoznała jakość połączenia smaków Emmy. Było niezaprzeczalnie lepsze od oryginału.
Łzy frustracji i uświadomienia spływały po jej zarumienionych policzkach, gdy wpatrywała się w Emmę, a jej duma kruszyła się na kawałki.
Emma, wyczuwając, że nadeszła odpowiednia chwila, wbiła ostatni gwóźdź do trumny.
– A tak przy okazji






