Jednak logika podpowiadała Emmie, że to nie jest czas na romanse. Zacisnęła więc zęby i odepchnęła Liama z siłą. "Wychodzę."
Emma szybko poprawiła włosy i ubranie i ruszyła w stronę drzwi.
Tym razem Liam nie zatrzymał Emmy. Zamiast tego zamknął drzwi na klucz. Zwrócił się bezpośrednio do Henry'ego na zewnątrz: "Panie Mendoza, jesteśmy już w łóżku. Proszę wrócić jutro rano."
Henry otworzył usta ze






