Emma rozmawiała przez telefon, idąc. Kiedy dotarła do reszty, właśnie się rozłączyła.
Kiedy Barnett zobaczył Emmę, nagle wstał z krzesła, z oczami pełnymi szoku.
"Emma, co ty tu robisz? Czyż nie powinnaś..." zapytał.
Emma od razu przerwała Barnettowi. "Czyż nie powinnam być przetrzymywana przez Enocha i nie móc wyjść? To chcesz powiedzieć?"
Emma zadrwiła i kontynuowała: "Jesteście naiwni. Myślicie






