Floyd Stanton wykrzywił usta w szyderczym uśmiechu. "W samą porę. Już miałem iść się z nimi spotkać."
Nicole pociągnęła ojca za rękaw, lekko zaniepokojona. "Tato, to ważny dzień dla naszej firmy, więc proszę, nie rób tam wielkiej sceny. Niech się z nich śmieją, jeśli chcą, ale nie warto, żeby to wpłynęło na nas."
"Spokojnie, wiem, co robię." Floyd Stanton poprawił ubranie i wyszedł z pokoju.
W






