Aida uśmiechnęła się. Widząc, że Floydowi poprawił się humor, wstała i poszła do kuchni.
– Zaraz zobaczę, co powinniśmy zjeść na kolację. Czy Julie wraca dziś wieczorem?
Kai odpowiedział z uśmiechem: – Aida, nie martw się o nią. Bardzo uważa na to, co je, odkąd zaszła w ciążę, bo bała się, że przytyje.
Atmosfera stopniowo się poprawiała.
W samochodzie Eric odebrał telefon od Mitchella.
– Czy są ju






