Floyd przez dłuższą chwilę milczał, po czym skinął głową i powiedział: – Dobrze, niech wejdzie.
Nicole uśmiechnęła się, przytuliła Floyda i zaczęła się zachowywać jak dziecko.
– Dziękuję, tato!
– No już, już! Uważaj na brzuszek!
Floyd uśmiechnął się bezradnie.
Nicole wstała i wyszła, by zadzwonić. Uśmiech Floyda zniknął, a na jego twarzy pojawił się posępny wyraz.
Selena przyszła pół godziny późni






