Setki ludzi niemal wywracały cały park do góry nogami.
Szukali nieustannie aż do zmroku, ale po Lilii wciąż nie było śladu.
Edwin rugał ich wściekle: — Przekleństwo, niech to szlag! Wszyscy jesteście bandą bezużytecznych idiotów!
Darcy i klon spuścili głowy, nie śmiąc wydać żadnego dźwięku.
Reszta ochroniarzy również milczała, bojąc się nawet głośniej odetchnąć.
Niemożność odnalezienia Lilii dopro






