Kiedy drzwi się otworzyły, ich oczom ukazał się przytulne, małe mieszkanko o prostym wystroju.
W mieszkaniu Stanleya Battona nie było widać ani pyłku kurzu. Wszystko było uporządkowane według rozmiaru i wysokości w nienagannym ładzie.
Xyla Quest widziała, że w życiu codziennym musiał być bardzo zorganizowanym człowiekiem.
Biorąc pod uwagę zachowanie Stanleya podczas ich posiłków, Xyla była pewna,






