Bez dalszych sprzeczek z May, Xyla odwróciła się i ruszyła po schodach na górę.
– Xyla Quest, nie puszczę ci tego płazem! Jeszcze zobaczysz! Emily i ja nie damy ci się tak łatwo pokonać! – mruknęła do siebie May morderczym tonem.
Po powrocie do swojego pokoju Xyla nalała sobie kieliszek czerwonego wina i z balkonu zaczęła obserwować ośnieżony krajobraz.
Warstwa śniegu na czerwonej śliwie wydawała






