Po wybraniu pomarańczy, Xyla poprowadziła go do strefy z artykułami przemysłowymi, by sprawdzić, czy potrzebują czegoś jeszcze do domu.
– Wygląda na to, że zapomniałem czegoś ze sobą zabrać – mówiąc to, Stanley przyglądał się spokojnie stoisku z bielizną.
– Po prostu kup to, czego ci brakuje, tutaj – powiedziała Xyla.
Stanley pochylił się, krzyżując ramiona na rączce wózka, i wpatrując się prosto






