"Och," uświadomił sobie i szybko oznajmił: "Pan Alfred ich przysłał. Martwi się o twoje bezpieczeństwo i specjalnie ich przydzielił, żeby cię chronili. Nic nie umknie ich uwadze, nawet mucha. Skoro jutro masz egzamin, nie chciał ci przeszkadzać, więc nie informował cię wcześniej."
Lea w końcu się odprężyła, ciepłe uczucie wzbierało w jej sercu, a nastrój się uspokoił. Rzeczywiście, dopóki Alfred b






