Emocje Quintina wzburzyły się i zaczął gwałtownie kaszleć.
– Kochanie! – Jessie szybko podbiegła, by go podtrzymać.
Leona chciała się pospieszyć. Jednak widząc ich gniewne i posępne miny, nie odważyła się podejść i prowokować ich w tym momencie.
– Shannon! – Jessie zwróciła się do Shannon. – Musimy szybko zawieźć twojego ojca do szpitala. Chodź z nami.
– Przepraszam. Muszę spokojnie pomyśleć – Sha






