"Panie?" zawołał Ray, a Blake natychmiast powrócił do rzeczywistości. Włożył płaszcz i watowaną kurtkę, i obaj ruszyli w stronę Uniwersytetu Conrada.
Nie zabrali ze sobą Pabla, ponieważ osoba o jego statusie nie nadawała się do publicznych wystąpień.
Szofer już podstawił samochód pod drzwi. Obaj wsiedli, a samochód ruszył, wyjeżdżając z Kentside Garden.
Prywatny samochód Phillipa odjechał już pona






