Większość studentów zamilkła, a ich spojrzenia skierowane na Leę stały się złożone i nieprzyjazne. Atmosfera w klasie również zgęstniała.
Byli zazdrośni.
Zazdrość zaćmiła ich rozsądek, a sprytnie dobrane słowa Beatrice i jej grupy sprawiły, że uwierzyli w historię sukcesu Lei.
Byli śmietanką towarzystwa, tymi, którym udało się dostać na Uniwersytet Conrada. A jednak, w tak krótkim czasie, Lea osią






