Lea uniosła nogę i już miała ją kopnąć ponownie.
Ta bezwstydna starucha wciąż błagała Shannon o pomoc.
Jason i dwóch ochroniarzy również poszli za nimi. Skoro Lea się biła, oni naturalnie musieli wziąć w tym udział.
Shannon wyciągnęła rękę i powstrzymała Leę. Przyklęknęła z marszczeniem brwi i uniosła podbródek Donny. Jej spojrzenie było lodowate, a ton głosu bezprecedensowo bezlitosny. "Jestem na






