"Już nie mogę ci tego wynagrodzić, ale nie martw się. Na pewno zrobię to, o co mnie prosiłaś," obiecał Ewan zwłokom leżącym na łóżku.
Postanowił, że będzie dobrym ojcem.
Mówiąc to, spojrzał w górę.
Pod oknem naprzeciwko, na sofie siedział dwudziestoletni młodzieniec. Miał na sobie czarną skórzaną kurtkę i blond włosy. Głowę miał pochyloną, a nogi szeroko rozstawione. Trzymał telefon w obu dłoniach






