Jej twarz momentalnie spłonęła rumieńcem. Szybko odwróciła głowę i przeniosła wzrok w bok, ale i tak zauważył ją Iwan.
Uśmiechnął się złośliwie i powiedział zaczepnie: – Sheeno, może podejdziesz i potrzymasz? Wtedy zobaczysz wyraźniej.
Serce Sheeny zaczęło bić jak szalone. Miała wrażenie, że zaraz wyskoczy jej z piersi. – N-nie trzeba…
Jako córka z szanowanej rodziny, Sheena odebrała staranne wych






