Shannon nie była już tą słabą dziewczynką, którą kiedyś była. Była córką rodziny Moore. Chris i Lea szanowały ją i nie wtrącały się, dopóki ich o to nie poprosiła.
Chris wychodziła do działu technicznego, gdy do biura wpadła asystentka, meldując: – Panno Berry, pani Foster, przyjechał dyrektor generalny Szpitala Perfekcyjnego.
– Jeremiah? – upewniła się Lea u swojej asystentki.
– Tak. – Widząc, że






