"Nic." Słyszę bardzo cichy szept, zanim zaczynają się oddalać.
"Jak ona zniknęła? Nie trać czujności." Mruczy ledwo słyszalnie jeden z mężczyzn.
Idźcie...
Moje serce wciąż wali jak szalone, gdy leżę w ramionach Zade'a, co tylko pogarsza moją sytuację.
Jego dresy są cienkie i bardzo dobrze czuję jego penisa. Przygryzam wargę, czekając, aż mężczyźni odejdą. Fakt, że mogą wejść z taką łatwością,






