~ MILENA ~
Jego wzrok teraz pada na mnie, a te słowa mnie zaskakują. Nienawidzę tego, jak to widać na mojej twarzy, i potrzebuję chwili, żeby opanować emocje.
– Tak, jego nie ma, a mojego brata i mentora też tu nie ma. Nic wielkiego. – Ale w momencie, gdy te słowa opuszczają moje usta, zdaję sobie sprawę, że to jednak coś znaczy; to coś, co mnie dręczyło przez cały ranek, nawet o tym nie wiedząc.






