Sophia natychmiast przerwała uścisk i spojrzała na Abrahama ze zmarszczonymi brwiami.
– Bracie, mówisz poważnie?
Skinął głową. – Tak.
Sophia wstała z łóżka i zadrwiła na samą myśl. – Bracie, on cię wykorzystuje.
– Co?
Odwróciła się do niego i odpowiedziała chłodnym tonem.
– Nie ma możliwości zerwania więzi przeznaczenia dla Głowy Alfy. Jeśli mnie odrzuci, albo ja umrę, albo on straci swoją pozycję






