– Nie mam powodu, żeby cię okłamywać – powiedziała Gina spokojnie.
– Zaczekaj chwilę. Jesteś moim gościem. Pozwól, że cię odprowadzę.
Max wstał i odprowadził Ginę na dół.
Gabriel czekał na dole.
Na widok Gabriela Max skrzywił usta w chłodnym uśmiechu i szybko do niego podszedł. Widząc Ginę schodzącą trzeźwo po schodach, Gabriel odetchnął z ulgą. Następnie spojrzał na Maxa bez wyrazu.
Twarz Maxa st






