– Nie – odparł Gabriel obojętnie.
– To dobrze – powiedział Jabari z uśmiechem.
Jaśmina zmierzyła Jabariego wzrokiem, jakby chciała mu powiedzieć, że za dużo gada.
Była na skraju płaczu.
– Kawałek ziemi dla mnie? – zapytała Gina. – Jakiej ziemi?
– Twojej ziemi leczniczej – dodał Gabriel.
Gina zrozumiała. – Gabrielu, dziękuję. Chociaż jeszcze nie otrzymałam twojego daru, już jestem bardzo szczęśliwa






