Wściekłość Ethana wybuchła natychmiast. Roztrzaskał szklankę w dłoni i ryknął na mężczyznę: "Nawet nie waż się wspominać mi o Nocnym Barze!"
Na sam dźwięk czegokolwiek związanego z Gabrielem robił się drażliwy.
Mężczyzna przestraszył się i szybko przybrał ugodowy uśmiech. "Panie Jackson, proszę się nie gniewać. Słyszałem przed chwilą, jak kierownik mówił, że przyjechało dziś kilka nowych dziewczyn






