Ostrożnie pociągnęła Ginę za rękaw. "Panno... czy mogłabyś się z nim nie kłócić?"
Gina spojrzała na Cathy. "Nie bój się. Jestem tutaj. On nie ma możliwości cię zwolnić."
Starzec roześmiał się. "Ty mała smarkulo, ależ z ciebie gaduła, prawda? Wydaje się, że wpadłaś po uszy, a mimo to stroisz fochy. Panno, nie wierzysz jej?"
Cathy nie uważała, że Gina tylko stroi fochy, ponieważ wiedziała o bliskiej






