— Odmawiasz poświęceń, a jednocześnie nie chcesz, żeby ci ukradli interes. Chcesz mieć wszystko, co najlepsze? – Harry wykorzystał okazję, by zadrwić z Giny.
Wyraz twarzy Giny pozostał obojętny. – Nie mam się czym martwić.
Wcale nie postrzegała prywatnego szpitala pod szyldem Jackson Group jako wroga. Pacjenci mają prawo decydować, do którego szpitala chcą się udać. Jak można to nazwać "kradzieżą






