Alison zaprzeczyła. "Nie o to chodzi."
Ponownie przeprosiła i ukłoniła się Ginie. "Panno Miller, ostatnio jestem w złym nastroju i przepraszam, że panią uraziłam."
Chociaż chciała twardo obstawać przy swoim i oświadczyć, że po prostu gardzi tymi, którzy doszli do czegoś dzięki koneksjom, rzeczywistość jej na to nie pozwalała. Pracowała niezwykle ciężko i poświęciła mnóstwo wysiłku i krwi, aby dojś






