Gdy już mieli opuszczać kasyno, Ben, który szedł za Chuckiem, nie mógł dłużej wytrzymać. "Panie Atkinson!"
Chuck odwrócił się z niecierpliwością. "Co?"
"Dlaczego pan nie uderzył tego menadżera?" Ben nie mógł powstrzymać frustracji. W jego wieku nigdy nie zaznał takiego upokorzenia. Nie mógł tego znieść.
Nie mógł znieść tego upokorzenia.
Chuck zmarszczył brwi. "Żartujesz sobie? Wiesz, czyje to kasy






