"To nie tak, Neilu," powiedziała Gina spokojnie. "Prawdę mówiąc, jestem Geną."
Neil nie był zbytnio zaskoczony. Pamiętał, jak sześć miesięcy temu Gina po raz pierwszy odwiedziła rodzinę Jacksonów. Podczas jego urodzinowego bankietu zdemaskowała fałszywy obraz, który Olivia mu podarowała, rzekomo autorstwa panny Geny.
I ta pewność Giny wtedy, zapewniająca, że panna Gena nie stworzyła żadnych nowych






