Elaine, która przysłuchiwała się rozmowie telefonicznej, była w wyśmienitym humorze. Podeszła za sofę i objęła Colina za ramię. – Colin, jesteś niesamowity. Upiekłeś dwie pieczenie na jednym ogniu!
Colin uśmiechnął się nonszalancko. – Gina i tak nie miała ze mną szans. Może zdychać za granicą, jak jej się podoba. Co do aktywów na jej nazwisko, będę je przejmował kawałek po kawałku. A tak przy okaz






