Nic nie było teraz ważniejsze niż bezpieczeństwo Gabriela.
Kiedy Lisa zobaczyła, że Gina wróciła, próbowała ją przekonać: "Gina, czy możesz chociaż trochę odpocząć? Martwię się, kiedy nie śpisz i nie odpoczywasz."
Gina powiedziała spokojnie: "Lisa, dziękuję za troskę. Wiem jednak, jakie są moje granice. Nic mi nie jest. Jeszcze wytrzymam."
Lisa była bezradna. Nie było sposobu, żeby przekonać Ginę.






