– Tylko pytam. Za dwa dni idę do kościoła. Znam księdza. Jak przyjdzie czas, pokażę księdzu datę urodzenia Giny i zobaczę, czy pasuje do rodziny Jacksonów i Gabriela.
Harry to wszystko zmyślił.
Neilowi odebrało mowę. – Jeśli o to chodzi, to nie ma potrzeby.
Harry się zakrztusił. Po chwili milczenia powiedział: – Dobrze, Neil. To nie jest prawdziwy powód. Ja... nie chcę teraz powstrzymywać Giny i G






