Troy zawsze stwarzał pozory beztroski, ale jeśli chodziło o Teresę, był inny – uważnie obserwował wszystko, co jej dotyczyło.
Hector od dawna miał Teresę na oku, zawsze bacznie ją obserwując. Troy nie zamierzał ustąpić ani na cal; był gotów walczyć o każdy skrawek terenu.
Jeśli chodzi o miłość, zwycięzca mógł być tylko jeden.
Troy wcisnął się prosto między nich, ani trochę nie czując się nieswojo.






