Nawet jeśli Hector miał rację, Teresa po prostu nie potrafiła się z tym pogodzić.
Spojrzała na niego zaczerwienionymi oczami, ale nie mogła wydusić z siebie słowa.
Twarz Hectora była tak mroczna. Gdyby to zepsuła, czy on...
Teresa nie śmiała dłużej o tym myśleć i po prostu milczała, nic nie odpowiadając Hectorowi.
Za jej plecami cały czas w ciszy stał Troy. Widząc, że Hector mówi, jakby wygłaszał






