Słowa Charlesa odbijały się echem w uszach Teresy, a gdy ich słuchała, po jej sercu rozchodził się chłód.
Spojrzała na niego z lodowatą obojętnością. "Czy ty naprawdę myślisz, że zależy mi na tym powrocie?"
Dłoń Charlesa powędrowała z jej podbródka na policzki, mocno je chwytając. Jego głos był zimny i mroczny. "Niezależnie od tego, czy ci zależy, czy nie, musisz to zrobić."
Jego ton był rozkazują






