Zanim Karol zdążył cokolwiek powiedzieć, zadzwonił jego telefon. To był Ryszard.
– Hej, ty smarkaczu, odebrałeś Teresę? – zapytał Ryszard, brzmiąc niecierpliwie.
– Tak, odebrałem ją – odpowiedział Karol.
– Dobrze, wracaj szybko. Wszyscy na ciebie czekamy – powiedział Ryszard.
Karol zakończył rozmowę bez słowa. Schował telefon, odwrócił się do Teresy i powiedział: – Kiedy umowa rozwodowa będzie got






