Telefon dzwonił od Charlesa. Teresa odebrała natychmiast, na wszelki wypadek, gdyby Troy próbował narobić kłopotów.
– Gdzie jesteś? – zapytał Charles, ledwo zdążyła podnieść słuchawkę.
Zanim Teresa zdążyła odpowiedzieć, Charles dodał: – Dziadek wysłał mnie, żeby cię odebrać.
Teresa zerknęła na Troya, który wpatrywał się w nią z wyrazem pełnym urazy, który przeszył ją dreszczem. Z jakiegoś powodu c






