Troy patrzył na Stellę z aroganckim uśmieszkiem, a w jego oczach malowała się lodowata pogarda, gdy obserwował jej rozpad. Im bardziej płakała, tym bardziej jego uśmiech się pogłębiał.
Tłum wstrzymał oddech i szeptał, a plotki rozbrzmiewały jeszcze głośniej.
– Co się dzieje z panem Hamiltonem? Zwykle jest cały w uśmiechach do kobiet, a teraz zachowuje się, jakby wstał lewą nogą.
– No wiesz, gdyby






