Alfa Randall nerwowo przechadzał się po swojej sali sądowej. Perliste krople potu spływały mu po skroniach. Był wyraźnie wstrząśnięty.
W pomieszczeniu panowała całkowita cisza. Jedynie ciche szlochanie Vishy wypełniało atmosferę.
Klara, Aldric i Kellan stali w milczeniu.
— Jak? Jak to się stało? Co się dzieje? — zapytał Randall zduszonym głosem. Po raz pierwszy w życiu Randall czuł strach. Przeraż






