Alfa Randall siedział w swojej prywatnej sali sądowej, sam na sam ze swoimi myślami. Wokół jego stołu walały się zwoje. Blat zastawiony był fiolkami z miksturami, które miały utrzymywać go w stanie czuwania.
Randall stał się cieniem samego siebie. Jego wataha, niegdyś jedna z potężniejszych, teraz była obiektem kpin.
Jego ludzie głodowali. Pola uprawne jałowiały. Choroby stały się codziennością. S






