ROZDZIAŁ 100: Przygotowania do Części Drugiej
Kilka godzin temu, kiedy Mandy zemdlała, Ken gdzieś poszedł:
Perspektywa Kena:
Po tym intensywnym spacerze w środku dzikiego tłumu, w końcu Mandy Wright i ja dotarliśmy na parking, gdzie znajdował się Pan Thompson. Nikt nie zna tego parkingu. Więc to powinno być bezpieczne schronienie. Wsadziłem Mandy do vana, ale sam nie wsiadłem.
– Ken, co się stało?






