ROZDZIAŁ 146: Reykjavík, Islandia. Wspomnienia
Perspektywa bezosobowa:
Mandy poczuła prawdziwe szczęście, słysząc to od Kena. Przytuliła go, a nawet zapłakała. "Dziękuję, że pamiętałeś o moich urodzinach i że mi je złożyłeś!" – szlochała Mandy, wzruszona do głębi.
Ken odwzajemnił uścisk. "To nic takiego. Chcę się upewnić, że dziś będziesz naprawdę szczęśliwa! Dziś jest twój wyjątkowy dzień, więc n






