ROZDZIAŁ 107: Miłość to poświęcenie
Perspektywa trzecioosobowa:
– Tak, to ja, Mandy. – Caren patrzyła na nią złośliwie.
Mandy nie mogła uwierzyć w to, co widzi. "Co to ma być?" – pomyślała. Spojrzała gniewnie na Caren. – Dlaczego to robisz? Gdzie jest Ken?! – krzyknęła wściekle Mandy.
Wtedy mężczyźni z Kenem popchnęli go, trzymając i celując do niego z broni. Ken wciąż miał zawiązaną opaskę na ocz






