Taylor skrzyżowała ramiona na piersi. „A ta brązowa szminka?”
Bianca skrzywiła się. „No cóż…”
„Dość przeprosin. Chodź tutaj.”
Złapałam Biancę za ramię i pocałowałam ją. Ona chwyciła garściami moją koszulę i oddała pocałunek, jakby umierała z głodu.
W pewnym momencie Rayford i Taylor musieli wyjść z pokoju, ale nie słyszałam, jak wychodzą. Byłam zbyt zajęta tonięciem w Biancie.
„A co z twoim spadki






