Matteo poprawia kosmyk moich włosów za uchem, uśmiechając się do mnie z góry, tak przystojny, że aż boli. "Jemu też masz za to podziękować. Jest sprytniejszy, niż bym przypuszczał."
Syn diabła. Brad bawił się w amora między mną a Matteo.
Chyba naprawdę chciał mi to wynagrodzić.
"Kochanie," mówię, ogarnięta nową falą szczęśliwego ciepła. "Chyba usiadłeś na mój przycisk od narkotyków."
Matteo zrywa






