"Tak!" Tupię nogą i wskazuję na drzwi. "Wynocha!"
Jego brwi unoszą się, ale nie rusza się nawet o cal. "Mam pytanie, panno Snufflebottom: Dlaczego miałabyś się przejmować, gdybym miał kobietę w swojej łazience?"
"Nie przejmowałabym się! Nie przejmowałam się! Nie przejmuję się!"
Jego stałe spojrzenie ani na chwilę nie opuszcza mojego. Mówi cicho: "Co ci mówiłem o okłamywaniu mnie?"
Wstaje, a moje s






