"Co?" Jestem istną fontanną błyskotliwości.
"Jego muzyka. Mówiłaś, że ci przeszkadzał swoją muzyką."
"A, no tak. To. Tak, pogodziliśmy się." To brzmi zbyt słodko, jak pojednanie kochanków, więc szybko to poprawiam. "Zawiesiliśmy broń, to znaczy. A potem, eee, potrzebował pomocy w zakupach dla swojej, eee, dziewczyny. W Szkocji. Na prezent świąteczny."
Na miłość Boską, Joellen, po prostu wsadź całą






