Uśmiecha się do mnie łagodnie, wciąż trzymając mnie za nadgarstek, jakby to była smycz. – Cóż, technicznie rzecz biorąc, mam numery telefonów wszystkich moich pracowników.
– Ach. No tak. – Wydaję z siebie nerwowy, cichy śmiech. – Oczywiście, że tak.
Jego wzrok opada na moje usta, a uśmiech znika. Pochyla się, żeby mnie pocałować, ale odwracam twarz, tak że jego wargi muskają mój policzek. Jego och






