"Już tu jestem, jelonku," mówię przez drzwi. "Tylko nie budź całego budynku."
"Otwórz."
Opieram czoło o drzwi. "Nie mogę. Jestem zbyt zajęta kopaniem się w dupę."
"Mówisz kurwa poważnie? Otwórz te cholerne drzwi."
Brzmi na wściekłego. Patrzę przez judasza i widzę parę orzechowych oczu wpatrujących się we mnie.
"Widzę twoją głowę, dziewczyno. Już to przerabialiśmy."
Biorę kilka głębokich, uspokajaj






