Następnie dostaję pełną buzię kremowej polenty. Karmi mnie nią powoli, delikatnie wsuwając widelec do moich ust, skupiony na mnie z niezwykłą uwagą. Czuję puls w każdym miejscu mojego ciała, nawet w opuszkach palców.
Kiedy przełykam, ociera kącik moich ust kciukiem. Potem ssie go, smakując tak, jakby mógł mnie posmakować, jakby żałował, że jego kciuk nie jest jakąś intymną częścią mojego ciała.
"C






